Gówniany interes

Jest w Kambodży miejsce, które przyciąga całkiem sporą rzeszę turystów dość nietypową atrakcją. Otóż kilkanaście kilometrów na południowy zachód od miasta Battambang znajduje się jaskinia, która jest domem dla… około 15 milionów (tak, MILIONÓW!) nietoperzy. Nie wiem w jaki sposób je policzyli, ale faktycznie jest ich niewyobrażalnie dużo. Każdego wieczoru około godziny 17:30, czyli wtedy, gdy słońce chowa się za horyzontem, nietoperze całą chmarą wyfruwają z jaskini na nocny żer po okolicznych polach, wioskach i miasteczkach. Szacuje się, że jeden nietoperz w ciągu nocy zjada ok. 3 000 komarów (!). Trudno ich nie polubić po takiej informacji, prawda? Cały spektakl trwa mniej więcej godzinę. Serio! Tyle czasu trwa opuszczanie jaskini przez zwierzęta, których wygląd zainspirował stworzenie kultowej postaci wampira. Podczas gdy dorosłe nietoperze stadnie w rządku opuszczają jaskinię, widać jak małe batmaniątka kręcą kółka tuż przy jej wylocie. W ten sposób uczą się latać i przygotowują do późniejszej roli w przyrodniczym teatrze. Spójrzcie tylko na to jak niesamowicie wygląda fragment przedstawienia:

Jak matka natura sprzyja rozwijaniu biznesu?

Na wyprawiających się tłumnie na kolację nietoperzach lokalni mieszkańcy zrobili dobrze prosperujący biznes. W okolicy jaskini powstało wiele barów i restauracji, gdzie można zamówić napoje i jedzenie, usiąść wygodnie i popatrzeć na to niezwykłe zjawisko. Bar z tarasem, w którym postanowiliśmy obserwować wylatujące nietoperze szybko zapełnił się turystami, a właściciel wraz z obsługą uwijali się jak w ukropie, żeby co chwilę donosić zamówienia. Momentami otwieranie kokosów wyglądało jak praca przy taśmie produkcyjnej.

Najzabawniejsze jest to, że pewien człowiek wykupił tę jaskinię ze względu na guano, czyli kupę nietoperzy, która jest jednym z najcenniejszych na świecie naturalnych nawozów i dorobił się na tym interesie niemałych pieniędzy. Wyobraźcie sobie 15 milionów nietoperzy gromadzących się w jednej jaskini na „dwójeczkę”. Jeśli kiedykolwiek mieliście okazję pobyć chwilę w miejscu, gdzie nietoperze załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne to zapewne już wszędzie rozpoznacie ten specyficzny zapach. Guano nietoperzy swoją charakterystyczną woń zawdzięcza kwaśnemu ph. Z dużą dozą podziwu myślę sobie o osobach trudniących się wydobywaniem z jaskini tego drogocennego nawozu, który w przeszłości był nawet przedmiotem wojny (w 1865 roku między Hiszpanią kontra Peru wspieranym przez Chile , Ekwador i Boliwię).

Aby dotrzeć do atrakcji wypożyczyliśmy skuter, ale w Battambang można również wynająć rowery lub umówić się z kierowcą, który tuk tukiem dowiezie na miejsce. Droga wiedzie przez malownicze wioski, gdzie miejscami kolumny drzew tworzą piękne zielone tunele. Po drodze mija się wypasające się zwierzęta i obrazki z codziennego życia mieszkańców wsi. Można powiedzieć, że wycieczka do jaskini nietoperzy to kulminacyjny punkt dnia, ponieważ sama okolica słynie też z innych jaskiń i w przeciwieństwie do „bat cave” można do nich wejść, pokonując najpierw stromą 100 metrową górę. Bezkresne widoki m.in. na pola ryżowe wynagradzają trud wspinaczki i wylane litry potu. Na szczycie znajduje się również świątynia Wat Sampeou i jedna z jaskiń, którą Czerwoni Khmerzy używali do przeprowadzania masowych zabójstw w trakcie krwawej rewolucji z lat 70-tych.

Jaskinia nietoperzy jest przykładem na to jak człowiek może żyć zgodnie z przyrodą i jednocześnie mieć z tego korzyści finansowe praktycznie nie ingerując w środowisko naturalne. Z kolei turyści przyjeżdżający zobaczyć tę jakże osobliwą atrakcję przyczyniają się do rozwoju lokalnego biznesu i tym sposobem wszyscy są zadowoleni. No, może tylko nieświadomym swojej sławy nietoperzom jest wszystko jedno. One po prostu chcą się najeść 😉

Ciekawe? Podaj dalej!
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *